No to zaczynam. Nie sądziłam, że doczekam chwili, kiedy to nastąpi. Długo się broniłam i nie widziałam potrzeby, aby udostępniać szerszej ...

Spacerem po Starym Mieście

No to zaczynam.
Nie sądziłam, że doczekam chwili, kiedy to nastąpi. Długo się broniłam i nie widziałam potrzeby, aby udostępniać szerszej społeczności ważne chwile z życia mojej rodziny, ale dzisiaj podjęłam to ryzyko i mam nadzieję, że nie zmarnujecie swojego czasu zaglądając na ten blog :-) 
Ufff.... Do dzieła.

Niedziela. Wypad na miasto.
Każda okazja, gdy wyrywamy się ze swojego blokowiska, jest celebrowana przeze mnie i przez moje córki jak prawdziwe święto. Ekscytuję się tym równie jak one. Przed urodzeniem dzieci było to takie zwyczajne, oczywiste, banalne i zupełnie nie wyjątkowe. Dzisiaj nie jest to już tak proste, aczkolwiek nabrało swojego uroku.
Podczas, gdy Zosia dostaje histerii na widok aparatu w mojej dłoni, Celinę i Franka udaje mi się jeszcze złapać w swe sidła :-)































Podobne wpisy

Fotografia ślubna, fotografia rodzinna, fotografia dziecięca, fotografia z uroczystości (chrzest, komunia, urodziny, rocznice), fotografia reportażowa