Zdjęcia z pierwszych chwil życia dziecka są niezwykle cenne, ponieważ zapamiętują moment, który rodzice z nadmiaru emocji spowodowanych por...

Zuzia - 12-ta godzina życia

Zdjęcia z pierwszych chwil życia dziecka są niezwykle cenne, ponieważ zapamiętują moment, który rodzice z nadmiaru emocji spowodowanych porodem, oraz zmęczeniem, mogą szybko zatracić.

Wspomnienia bywają ulotne, noworodek tak szybko rośnie a fotografia pozostaje na lata.

Już po miesiącu wracamy do tych zdjęć z rozrzewnieniem.
Patrząc na nie wspominamy cały poród, to jak budziła się miłość do naszego malucha, jak się wzajemnie poznawaliśmy, uczyliśmy siebie, jak byliśmy zmęczone, stęsknione za domem albo wręcz przeciwnie - wdzięczne za możliwość odpoczynku, nic nie robienia, nie skupianiu i nie myśleniu o niczym innym, zaopiekowane i obsłużone przez troskliwy personel medyczny.
Wracają szpitalne zapachy i dźwięki.

W tych ważnych chwilach często nie mamy siły sięgać po aparat. Być może nie mamy też sprzętu, który zrobiłby zdjęcia nie tylko bezcenne pod względem pamiątkowym, ale również jakościowym. Nie myślimy o poprawnej kompozycji, ciekawej perspektywie. Trudno też robić zdjęcie samej sobie podczas najintymniejszych chwil bliskości z maluszkiem czy wspólnie z tatą.

Może myślisz: "Nie chcę zdjęć w takiej chwili. Jak to? Bez makijażu, nieuczesana, w pogniecionej koszuli, z worami pod oczami. Dziecku może jeszcze tak, ale mi proszę absolutnie nie robić żadnych zdjęć!"

Sama jestem mamą czwórki dzieci, nie lubię stawać po drugiej stronie obiektywu, po porodzie nie chciałam, żeby ktokolwiek poza mężem mnie odwiedzał, patrzył na mnie. Pragnęłam tylko spać i delektować się tą szpitalną ciszą i spokojem. Do tego dochodziły jeszcze komplikacje poporodowe.
Ale dzisiaj, z perspektywy czasu, miesięcy, lat od porodu zazdroszczę mamom, które fotografuję, których zdjęcia z tych chwil oglądam u innych. Zazdroszczę, bo tego nie do się już odtworzyć, przywołać z pamięci. Chwil, które pokazują prawdę o tym jak było a nie pokazujących wystylizowane pozy, uśmiechy, gesty.
Zazdroszczę, bo ich dzieci za kilka lat będą mogły zobaczyć swoją mamę w pierwszych momentach bycia ze sobą razem. Będą mogły zobaczyć swoją mamę i trud jaki przeszła.

Taką fotografię kocham najbardziej - prawdziwą, niestylizowaną, reportażową. Taka fotografia po latach ma wartość bezcenną i takie wspomnienia chcę dawać również wam.



















Podobne wpisy

Fotografia ślubna, fotografia rodzinna, fotografia dziecięca, fotografia z uroczystości (chrzest, komunia, urodziny, rocznice), fotografia reportażowa